W sobotę, 18 maja 2019 r., niespodziewanie zmarł Krzysztof Sobczak, członek Ogniska TKKF „Kubuś”. W Jego pożegnaniu uczestniczył poczet sztandarowy (Grażyna Graczyk, Zofia Mysłowska, Janusz Głuchowski), zarząd, uczestnicy zajęć Ośrodka Terapii Ruchowej, członkowie naszej organizacji.

Po mszy świętej w imieniu nas wszystkich Krzysztofa Sobczaka pożegnał prezes Jakub Grodzicki.

Z wielkim smutkiem i żalem żegnam dziś w imieniu zarządu i członków Ogniska TKKF „Kubuś” Krzysztofa Sobczaka, człowieka pełnego pasji, radości życia, zawsze pomocnego i przyjaźnie nastawionego do świata. Wspaniałego kolegę i przyjaciela.

Krzysztof był członkiem naszej organizacji od wielu lat. Z zaangażowaniem uczestniczył w imprezach i spotkaniach. I był z nami do końca. Jeszcze w sobotę od rana reprezentował nasze Ognisko na Mazowieckim Festynie Zdrowy i Aktywny Senior w Soczewce. Z przejęciem przyjmował uwagi, jak prawidłowo pchać kulą, aby uzyskać dobry wynik. Jeszcze opowiadał, że przechodząc koło skweru 50-lecia Ogniska TKKF „Kubuś”, zwracał uwagę dzieciom, żeby nie niszczyły młodych drzewek. Jeszcze razem cieszyliśmy się z pięknej pogody. A wieczorem Bóg wezwał Go do siebie.

Życie jest jak płonąca świeca, niestety wystarczy czasem podmuch, by je zgasić. I tak stało się ze świętej pamięci Krzysztofem – odszedł nagle, nieoczekiwanie, zostawił pustkę, a jego śmierć uświadamia, jak kruche jest życie ludzkie, jak wielką ma wartość.

Jesteśmy tu, by Cię pożegnać, drogi Krzyśku. Mieliśmy tyle planów, jest tyle imprez sportowych, w których zamierzałeś brać udział. Już nie spotkamy się na festynach czy turniejach, nie pożartujemy. Wierzę jednak, że kiedyś zobaczymy się na niebiańskich boiskach i rozegramy wieczny turniej.

Jesteśmy tu, a nasza obecność jest wyrazem wielkiej wdzięczności dla Ciebie za okazane serce i codzienną radość, za to, że byłeś.

Na zawsze zostaniesz w naszej pamięci. Spoczywaj w pokoju!”

Na grobie Krzysztofa Sobczaka złożyliśmy wiązanki kwiatów i zapaliliśmy znicz.

 

Link do albumu zdjęć